wtorek, 29 października 2013

Czapka i szyjogrzej

Czapka i szyjogrzej robione na drutach nr 2,5. 
Na czapkę nabrałam 42 oczka i przerabiałam po 3 na prawo i 3 na lewo. Po przerbieniu 24 rzędów w co 6 oczku nabierałam po 3 oczka. I tak w co 5 rzędzie nabierałam po te 3 oczka. Wyszedł delikatny motyw liścia tuż na d ściągaczem. Resztę przerabiałam do odpowiedniej wysokości po czym w co 2 rzędzie zbierałam po 3 oczka. 
Na szyjorzej nabrałam 80 oczek. Ściągacz robiłam ryżykiem. Następnie znowu w co 10 oczku nabierałam po 3 oczka i tak do końca robótki. W 1/5 robótki wplotłam warkocze. 
Generalnie robiłam tak jak mi w duszy zagrało. 



                                               






Moja Przyjaciółeczka powiedziala, że blog to fajna zabawa. Piszesz o czym chcesz, poznajesz nowych ludzi. Mój blog z założenia mial byc "robótkowy". Różnie mi to wychodziło. Ostatnimi czasy staralam się skupiać tylko na robótkach a nie prozie, choćby dlatego, że z prozą u mnie kiepsko.
Dzisiaj jednak pozwolę sobie na prywatę. 
Od 3 tygodni miałam zadzwonić do Znajomej. Dobrej, bliskiej Znajomej.  Nie zdążyłam. Odkładałam tę rozmowę ze strachu, no bo i co miałabym Jej powiedzieć? Jak pocieszyć? Jak wesprzeć?
Teraz to już bez znaczenia. Nie powiem Jej już nic. Jestem zła na siebie - za swój strach. Jestem zła na świat za jego zachłanność, notoryczne nienasycenie czyimś ŻYCIEM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz