Korale ze sznurka i drewnianych koralików
jakiś czas temu zrobiłam. Leżały, czekały i się doczekały.
Słyszałam sporo aranżacji tej piosenki ale żadna nie przypadała mi do gustu jak ta, śpiewana przez Domagarowa. Jest w niej tęsknota, smutek i płomyk nadziei. Gdzieś w mojej duszy struny zostały poruszone.
http://www.youtube.com/watch?v=5f0HH0x1WvI&feature=related
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz