wtorek, 31 grudnia 2013

w Starym Roku

było dobrze. Dużo się nauczyłam. Zawodowo nadal jestem w fazie poszukiwań swego miejsca na ziemi ale prywatnie..... To był dobry rok.!!!!
Książę Małżonek tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że dobrze wybrałam 20 lat temu :-). Jest moim PRZYJACIELEM, MĘŻEM, KRYTYKIEM .... i całą resztą. Życzę sobie żeby tak było zawsze. 
Dzieciory - okrutnie, wredne, krnąbrne ....ale najbardziej kochane na świecie. Bo jak trzeba to biorą się w garść i stają na wysokości zadania. Nie zawiodłam się na nich. 
Rodzina - to fajni ludzie, różni osobowościowo ale "moi". Będą ze mną zawsze. 
Przyjaciele...hm...tu trochę się pozmieniało. Drogą naturalnej selekcji odpadli ci którzy przyjaciółmi  nie byli.
 Nadal jest PRZYJACIÓŁKA, kochana, pyskata, szczera i uczciwa. Mimo redukcji osobowej  w przyjaźniach - wygrałam :-). 
To był dobry rok. Spędzony z tymi których kocham. 
Jestem szczęśliwa :-). 
Dziękuję Wam wszystkim kochani . 
Życzę aby Nowy Rok był równie dobry jak ten mijający - bo przecież w życiu każdego z nas były dobre chwile. Tych dobrych trzymajmy się mocno. Te mniej dobre niech sobie odchodzą w zapomnienie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz